środa, 25 maja 2016

40 urodziny Ciliana Murphy'ego - wspominając Śniadanie na Plutonie (2006)

Cillian Murphy kończy 40 lat. Myślę, że większość widzów kojarzy go przede wszystkim z filmami Christophera Nolana. Szczególnie z rolą doktora Jonathana Crane' a w filmie "Batman Początek", być może również z "Incepcją". A ja wracam do jego roli sprzed 10 lat. Zacznę jednak od tego, że "Breakfast On Pluto" był jednym z moich ulubionych soundtracków 2006 roku. Poszłam wtedy za głosem serca. Obejrzałam film świadomie unikając jakichkolwiek informacji na jego temat. Kierując się jedynie przeczuciem, że film z genialnymi piosenkami sprzed lat nie może być słaby. I po raz kolejny to przeczucie mnie nie zawiodło.

 Breakfast On Pluto - reż. Neil Jordan (Pathe Pictures 2005)

Obraz Neila Jordana to historia chłopaka, który chciał być kobietą, został transseksualną Patricią, a przyszedł na świat jako nieślubny syn księdza w katolickiej Irlandii lat 60- tych. Cilian Murphy jest w tym filmie genialny. Jego bohater a właściwie bohaterka mogłaby konkurować chyba jedynie z gwiazdą "Złego wychowania" i nietypową kreacją Gaela Garcii Bernala. To jednak jedyna analogia, którą znalazłam, bo większość mojej uwagi pochłonęła wspomniana wcześniej muzyka. "Śniadanie na Plutonie" to film opowiadany piosenkami. Nie po raz pierwszy światowe kino serwuje nam taki zabieg. Mało jest jednak reżyserów, którzy potrafią dobrać utwory z taką finezją. Wzruszyć widza i sprawić, że jeszcze wiele razy będzie chciał obejrzeć tę samą historię. Dotychczas moimi ulubionymi filmami opowiedzianymi starymi piosenkami były "Almost Famous" Camerona Crowe i "Forrest Gump" Zemeckisa. Do dziś pamiętam, że po premierze filmu 10 lat temu ciągle słuchałam "Feelings" Morrisa Alberta i "Honey" Bobby’ ego Goldsboro, "Me And My Arrow" Harry’ ego Nilssona oraz "Windmills Of Your Mind" w wersji Dusty Springfield. Z prawdziwą przyjemnością wracam też do utworów, które nie zmieściły się na oficjalnym soundtracku, a zabrzmiały w filmie. Tak jak "Me And Mrs Jones" zmarłego niedawno Billy’ ego Paula czy "In The Rain" w wykonaniu soulowego zespołu The Dramatics. Dawne piosenki słyszane dziesiątki razy. Niby nic takiego, a jednak tak wiele. Bo  każdy z nas mógłby opowiedzieć swoje życie piosenkami...

 In The Rain - The Dramatics (Stax Records 1972)